Cztery sposoby na uniknięcie chorób wina

Cztery sposoby na uniknięcie chorób wina

Akcesoria winiarskie

Akcesoria winiarskie

Wino może zachorować na różne przypadłości, ale istnieje kilka prostych sposobów, które pozwalają tego uniknąć. Stosując 4 podstawowe zasady można uniknąć ponad 95% przypadków choroby wina. Co więcej – te same zasady obowiązują także przy produkcji innych trunków, choć oczywiście trzeba w nich dokonać pewnych kosmetycznych poprawek.

  • Zasada pierwsza

Nigdy i pod żadnym pozorem nie wolno korzystać z nieprzygotowanego sprzętu ani akcesoriów. Jeśli wydaje Ci się, że użycie niezdezynfekowanej rurki fermentacyjnej to żaden kłopot, bo przecież to tylko rurka, to aż sam prosisz się o kłopoty. Użycie brudnego fermentora, niezdezynfekowanych akcesoriów itd. to podstawowe grzechy, które jednak popełniają nawet bardziej doświadczeni winiarze, za co zresztą zwykle przychodzi im słono zapłacić. Umycie baniaka lub akcesoriów to kwestia maksymalnie kilkunastu minut, więc chyba sam rozumiesz, że nie ma się dokąd spieszyć – przygotowanie wina trwa dużo, dużo dłużej i szkoda byłoby zepsuć je przez własną lekkomyślność.

  • Zasada druga

Postaraj się do minimum ograniczyć kontakt miazgi lub wina z powietrzem. Każda taka sytuacja to potencjalne źródło zakażenia, a także zepsucia wina przez sam fakt zwiększenia stężenia tlenu. Od tej sytuacji są nieliczne wyjątki, na przykład fermentacja w miazdze lub bardzo intensywna praca drożdży. Bardzo ważnym czynnikiem ograniczającym ryzyko choroby wina wskutek kontaktu z powietrzem jest odpowiednie gospodarowanie miejscem w balonie. Ten powinien być wypełniony mniej więcej w 2/3 objętości i tutaj warto zwrócić szczególną uwagę na sytuację, jaka wytwarza się po ściągnięciu wina znad osadu, kiedy zwykle zostaje tego miejsca więcej. Warto na tę okoliczność przygotować nieco mniejszy baniak, żeby samemu sobie nie zgotować większych kłopotów.

  • Zasada trzecia

Zaleca się – szczególnie początkujący winiarzom – aby wino mimo wszystko siarkować. Zawartość pirosiarczanu w takiej ilości, w jakiej dodaje się go do wina, nie wpływa negatywnie na smak trunku, nie powoduje także zepsucia jego walorów wizualnych. Niewielkie dawki pirosiarczanów są całkowicie nieszkodliwe, natomiast bardzo skutecznie zabijają wszystkie niepożądane mikroorganizmy (pożądane w zasadzie też, ale na tym etapie produkcji nie ma to już większego znaczenia). Siarkowanie jest procesem wykorzystywanym nie tylko na skalę przemysłową a zadawanie związków siarki jest jedną z najdawniejszych metod zabezpieczenia wina. O ile przy dezynfekcji akcesoriów czy samego dymionu można jeszcze zastosować inne metody, o tyle już zabezpieczanie wina w zasadzie w inny sposób możliwe nie jest.

  • Zasada czwarta

Jeżeli nie chcesz siarkować wina, musisz jeszcze baczniejszą uwagę zwrócić na czystość. Najważniejsze jest to latem, kiedy istnieje zwiększone ryzyko zakażenia bakteriami octowymi. Kiedy temperatura jest wysoka, należy jeszcze pilniej przestrzegać zasad higieny pracy przy winie i dotyczy to nie tylko samej dezynfekcji sprzętu, ale ogólnej czystości w pomieszczeniach, w których wino pracuje, a później dojrzewa. Oczywiście zasada ta dotyczy każdego, także osób, które wino profilaktycznie siarkują, ale właśnie brak siarki, niska zawartość alkoholu czy większe ilości cukru resztkowego to czynniki, które zwiększają ryzyko zachorowania wina.

  • Już zdrowe!

Zakażone wino trudno wyleczyć. Zapobieganie chorobom jest na tyle proste, że nie istnieje żaden powód, żeby się o tym przekonywać na własnej skórze. Zauważ, że praktycznie wszystko sprowadza się do dbałości o czystość – to temat, który poruszałem już wielokrotnie, ale tym razem w postaci garści praktycznych porad. Mam nadzieję, że to pozwoli Ci stworzyć wino Twoich marzeń.

Tagi: , Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *