Polskie wino – historia odrodzenia zaprzepaszczonego

Polskie wino – historia odrodzenia zaprzepaszczonego

Akcesoria winiarskie, wino domowe, drożdże

Akcesoria winiarskie, wino domowe, drożdże

Polskie winiarstwo miało w swojej historii wzloty i upadki. Niestety, gdyby zrobić ich bilans, to upadków było o jeden więcej i dlatego właśnie polskie wina obecnie nie są szczególnie popularne. Na szczęście dziś jesteśmy świadkami wzrostu zainteresowania wynikami prac polskich winogrodników i winiarzy, ale pytanie jest cały czas aktualne: co zepchnęło polskie winiarstwo w mroki ciemniejsze niż średniowieczny loch i jakim cudem jednak udało się z tego wybrnąć?

Historia upadku

Wino lubi spokój. Wojny, niekorzystny klimat, zmiany granic – to niestety polskiemu winiarstwu oddało jak najgorsze zasługi. Dziś największą przeszkodą dla rozwoju winiarstwa jest piwo – marnej jakości popłuczyny z olbrzymich browarów, być może najgorsze z polskich piw, jakie kiedykolwiek powstawały. Wprawdzie nie są już kwaśne i mętne, ale za to do smaku prawdziwego piwa nadal im wiele brakuje. A dodatkową przeszkodą w rozwoju winiarstwa jest kultura picia alkoholu, a może raczej jej brak. Jeśli jedynym celem picia ma być upojenie, to faktycznie, wódka jest skuteczniejsza.

Jak się polskie winiarstwo z kolan podnosiło

Próby naprawy polskiego winiarstwa rozpoczęto już w XVIII wieku. Szczególne zasługi położył tu ks. Kluk, który pisał wiele o piwach, winach, cydrach. Był przyrodoznawcą, ale interesował się – inaczej niż dzisiejsi naukowcy – roślinami pożytecznymi i użytecznymi, więc nic dziwnego, że winorośli poświęcił sporą część swojego dzieła.

W XIX wieku liczni (bardziej lub mniej anonimowi) winogrodnicy podejmowali (znów – bardziej lub mniej udane) próby odtworzenia polskich winnic. Co prawda tutaj już poza produkcją wina w grę wchodził też czynnik finansowy, bo uprawa winogron miała stać się dodatkowym źródłem pieniędzy dla polskich rolników. Co ważne – wtedy też zwrócono się ku estetyce winorośli. Wino, jako element kultury „wysokiej” nie było niczym nowym, ale w XIX wieku w ramach akcji upiększania Krakowa zasadzono winorośl między innymi na Wawelu.

Takie eksperymenty plantatorskie dały dobry efekt – w 1886 roku wyhodowana została jedna z najlepszych polskich odmian winorośli, czyli Tryumf, którego twórcą był nauczyciel z Pleszewa, Ignacy Urbański.

Oczywiście w okresie I wojny światowej wiele wysiłków zostało zaprzepaszczonych, na szczęście jednak ta wojna nie uczyniła Polsce tak wielkiej krzywdy jak kolejna, więc w okresie dwudziestolecia winogrodnictwo i winiarstwo mogło się dynamicznie rozwijać. Inna sprawa, że w granicach II RP znajdowało się przecież Podole, gdzie uprawa winogron była wręcz strzałem w dziesiątkę. W Zaleszczykach odbywały się barwne winobrania, odbijające się szerokim echem nie tylko w krajowej prasie.

Dobra passa nie trwała jednak długo: wojna rozpętana przez nazistów i sowietów przyniosła kres polskiemu winiarstwu, a to, co stało się potem, było obliczone także na zniszczenie pamięci o tym dorobku, bo wszak klasa robotnicza wina nie miała pić, tylko wódkę, a i to najgorszą berbeluchę, zamiast wódek wysokiej jakości.

Polskie wino dziś

Jeśli robisz wino, to jesteś częścią wspaniałego procesu odrodzenia polskiego winiarstwa. Oczywiście – skala i znaczenie Twojej produkcji nie są pewnie wielkie, ale każdy mały balon przyczynić się może nie tylko do zachowania pamięci o dawnych czasach świetności, ale także do wypracowania nowej winiarskiej tradycji, która, nawet jeśli nie wyniesie Polski na wyżyny dostępne tylko dla Francuzów i Włochów, to z pewnością pozwoli znowu zainteresować się polskimi winami różnym ludziom na całym świecie. I o to także chodzi w tej grze, bo wino to więcej niż napój – to element kultury i tożsamości narodowej.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *